Image

Najszybszy, najmocniejszy i… nieosiągalny – Lamborghini Sián

Lamborghini nigdy nie zawodzi swoich fanów i klientów. Samochód, który tym razem przedstawili, został sprzedany najwierniejszym klientom marki, jeszcze zanim cały świat o nim usłyszał. Czy to nie absurd? Oczywiście, że nie, zwłaszcza jeśli zagłębimy się w szczegółowe parametry tego nadzwyczajnego auta.

Dalibyśmy wiele, żeby móc poddać kiedyś ten samochód gruntownemu detailingowi w naszym salonie i choć przyjeżdżają do nas równie ciekawe auta, to jeśli chodzi o ten model – jest to mało prawdopodobne. Choć kto wie? Może będzie nam dane choćby zabezpieczyć lakier tego włoskiego wynalazku powłoką ceramiczną? Taki pojazd wymaga przecież nadzwyczajnej ochrony. Oczywiście miejcie dystans czytając te słowa, ale z drugiej strony kto zabroni nam marzyć?

Technicznie doskonały

Lamborghini Sián, to nowe dzieło włoskich inżynierów, które jest tak zaawansowane technologicznie, że – uwierzcie na słowo – żaden mechanik (nawet najlepszy “majster” z Polski) nie podjąłby się próby jego ewentualnej naprawy poza oficjalnym serwisem Lambo. Co tam jest takiego nietypowego? Wszystko. Serio.

Silnik i osiągi

Zacznijmy od silnika, który w przypadku tego auta jest dość “prostą” konstrukcją. Mamy tutaj 6.5 litrowe V12, które gościło już w Aventadorze SVJ. Tam silnik ten wykręcał maksymalnie 770 KM. W modelu Sián będzie miał on aż 820 KM. Wszystko za sprawą bardzo skomplikowanego układu hybrydowego. Nie zastosowano tutaj bowiem zwykłych ogniw litowo-jonowych. Użyto za to superkondensatora. Zazwyczaj wszystko, co ma w nazwie “super” z automatu wydaje się genialne, nawet jeśli nie wiemy co to znaczy. W tym przypadku rzeczywiście rozwiązanie wykorzystane w nowym Lambo Sián tworzy wrażenie niezwykłego. Superkondensatory są dużo lżejsze od pakietów baterii, a przy tym są niezwykle wydajne. Właściwie to technologia, która wciąż jest jeszcze rozwijana i aż dziwi, że Lamborghini tak szybko zdołało zastosować to w swoim modelu. Sam silnik elektryczny nie jest połączony z motorem spalinowym, tylko został wbudowany w skrzynię biegów, przez co ma on bezpośrednie połączenie z kołami. Jak przekłada się to na osiągi?

Nadzwyczaj dobrze. To najszybsze Lambo jakie kiedykolwiek zostało wyprodukowane. Setka pojawia się już po 2,8 s. a prędkość maksymalna wynosi 350 km/h. Poza tym zastosowanie układu hybrydowego zdecydowanie poprawiło elastyczność samochodu w porównaniu do zwykłego silnika spalinowego.

Wygląd zewnętrzny

Okej a teraz przejdźmy do tego co widzimy, bo Sián niesamowicie przyciąga wzrok. Boczna linia nadwozia przywodzi na myśl Centenario. Z przodu natomiast można zauważyć podobieństwo do Veneno. Nie ważne co przypomina nam nowe Lambo, na pewno nie można przejść obok niego obojętnie. Widać jak bardzo zawalczono tutaj o kwestię aerodynamiki. Na całej długości Sián’a widnieją wloty powietrza, które świetnie komponują się z tylnymi lampami i potężnym dyfuzorem.

Podsumowanie

Nie ważne jak bardzo chcielibyśmy ten model Lamborghini w swoim garażu i tak nie dostaniemy go obecnie za żadne pieniądze, o czym była mowa na początku. Najlepsze jest to, że świat dowiaduje się o nowym modelu dopiero, gdy auto nie jest już dostępne w sprzedaży! Gdzie tu sprawiedliwość? Jednak takie samochody nie trafiają do przypadkowych bogaczy. Na to trzeba sobie zasłużyć. Z pewnością przyszli właściciele nowego Sián’a posiadają już w swojej kolekcji kilka jak nie kilkanaście modeli włoskiego producenta. Teraz wszystko w rękach spotterów, którzy na pewno będą raczyć nas zdjęciami tego dopracowanego wynalazku. A my po cichu trzymamy kciuki, że zdarzy się cud i jeden z tych pojazdów trafi do naszego salonu autodetalingu.

Ekipa Prestige Garage

Galeria zdjęć

Odpowiemy na Twoje pytania

Chcesz dowiedzieć się więcej o naszych usługach lub potrzebujesz porady? Zapraszamy do kontaktu!